Witam, jako że mój bieżący "projekt" jest na ukończeniu... jeszcze ze 2 tygodnie i jestem w domu, pochwalę się jak będzie gotowy, chciałbym zapytać czy przypadkiem nie jest zbyt poronionym pomysłem dokonać dość nietypowego swapa... Mianowicie chciałbym kupić jakiś potężny ale kompletnie zniszczony wózek, coś na kształt Audi A8 4,2. Wytargać z niego kompletny silnik, układ napędowy, elektrykę i elektronikę, jednym słowem wszystko co samochodowi konieczne do jazdy ale bez bajerów.
No i wsadzić to w jakąś ostro wyszczuploną starą budę typu golf II (wiem wiem 4,2 się tam prawie nie mieści), Audi quattro coupe, albo coś w tym stylu.
Co myślicie o pomyśle? Doświadczenie z robotach blacharskich, mechanicznych mam spore. Tak jak powiedziałem jeden projekt który kosztował mnie prawie rok życia

Dodatkowo profesjonalny warsztat i garaż do dyspozycji. A chciałbym zacząć robić coś co będzie zrywać asfalt ale raczej właśnie z potężnym silnikiem seryjnym A'la wcześniej wspomniane 4,2 z A8. Wiedzy i doświadczenia do wykonywania tuningu z prawdziwego zdarzenia jak np: olozwirski to nie mam więc po prostu nie chcę się w to pakować....
Więc jeszcze raz: co wy na to?