Witajcie,
mam taki problem. Szukałem już na tym forum i znalazłem kilka tematów podobnych do mojego problemu i oczywiście skorzystałem z ich porad. Moim problemem jest gaśniećie silnika po przełączeniu np z gazu na benzyne lub odwrotnie.
Tz ogólnie mój Golf to benzyna/gaz. Ten problem zawsze pojawia sie kiedy przejade na jednym kilkaset kilometrów. Wystarczy że przekade nim ok 1 tys km na samym gazie nie uzywając wogóle benzyny (ewentualnie tylko do odpalenia bo mam automat). I powiedzy kończy mi sie gaz więc w trakcie dojazdu do stacji benzynowej w trasie przełączam go ręcznie na benzyne by jechał własnie na benzynie. Chwile silnik pokręci i nagle zgaśnie. Po chwili kręcenia uda mi sie go odpalić lecz nie na długo ponieważ gaśnie przy każdorazowym zwolnieniu pojazdu i wciśnieciu sprzegła tak jakby gybił obroty i sie sam dusił.
Kiedyś już miałem taką sytuacje i zatankowałem bak pełen benzyny i zacząłem "na siłe" jeździ ć na benzynie. Po przejechaniu około 100 km "na siłe" przepalił troche benzyny i zaczął noermalnie na niej chodzić jak żyleta tak samo jak chodził wczesniej na gazie.
Mój mechanik stwierdził że przyczyna leży w zasniedziałych wężykach od benzyny. Gdy jeżdzxe tylko na gazie i przejade jakiś 1 tys km to w wężykach od benzyny odkłada sie brud i ogólnie syf. Gdy potem chce go nagle przełączyć na benzyne i chce na niej jeżdzić to on dostaje za maą dawke paliwa aż "na siłe" przepłucze te wszystkie wężyki i zacznie dostawac odpowiednią dawke.
Dziś stało mi sie to samo, a nawet jeszcze gorzej. Tyle że odwrotnie. Przejechałem teraz jakieś 400 km na samej benzynie bo maięłm zatankowany pełen bak czeli nie używałem przez ten czas gazu. Dziś skończyła mi sie benzyna więc postanowiłem zajechać na stacje, zatankowałem gaz i ruszam.wyjeżdzając z stacji przełączy łem go na sam gaz, chwile sie podusił, p[oszarpał i zgasł. I lipa ;/
nie mogłem go już odpalić ;/ pokręciłem go pół godz przełączając na gaz i benzyne. Wkońcu kiedy akumulator był już u kresu sił odpalił na benzynie. Zatankowąłem mu benzyne tylko tyle by mógł na niej juz dojechac do domu by go na gaz nie przełączać i go nie duśić, przejechałem kilka km i podjeżdzając pod górke zaczał sie dusić aż zgasł i już nie odpalił. Nawt na zapych nie chciał odpalić ;/
ma ktos jakiś pomysł co to może być? Mechanik miał racje?
Bede wdzięczny za jakiekolwiek sugestie.
Po przełączeniu nie chce jechać i nie odpala
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
- flatron316
- Gadatliwa bestia
- Posty: 868
- Rejestracja: sob cze 18, 2005 19:34
- Lokalizacja: 3miasto
- Kontakt:
- piekarnik-84
- LpG PoVWeR
- Posty: 113
- Rejestracja: pn lis 19, 2007 20:58
- Lokalizacja: Wałcz
- Kontakt:
- Misiek_B
- Gadatliwa bestia
- Posty: 956
- Rejestracja: sob sie 27, 2005 14:47
- Lokalizacja: Nisko
- Kontakt:
Ja bym cos sugerował z przełącznikiem gaz/benzyna moze byc tak ze oba źródła naraz podaje i go zalewa . Bo jak jezdzi na jednym i na drugim bez problemu do chwili az nie dotkniesz przełącznika to znaczy ze cos nie tak z tym moze byc.
[b][size=150][url=http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=106888]Mój czerwony Golfik[/url][/size][/b]
Zapraszam vw maniaków z podkarpacia równiez na forum - http://www.vag-podkarpacie.pl
Zapraszam vw maniaków z podkarpacia równiez na forum - http://www.vag-podkarpacie.pl
- flatron316
- Gadatliwa bestia
- Posty: 868
- Rejestracja: sob cze 18, 2005 19:34
- Lokalizacja: 3miasto
- Kontakt:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 53 gości