Bardzo mie martwi moje auto.Rozpędza sie strasznie zamulato,140 to maksymalna prędkość jaką nim rozwijam to strasznie mało.Kiedyś to mi śmigał 170 bez problemu a w niemczech na autostradzie prawie zamkąłem licznik

Stawiam na katalizator.Jakiś czas temu szlag trafił pierścienie olejowe i strasznie kopcił.Przejechałem na uszkodzonych pierścieniech może ze 400 km.Od tego kopcenia chyba katalizator sie zapchał.
Jeszcze jedno,mam problemy z obrotami.Jak jest zimny to sie utrzymują na 1100 to chyba dobrze a jak sie zagrzeje to idą na 2000 i nic nie spadną.Myśle że to silniczek krokowy,tylko dziwne dla mnie jest że zimny chodzi dobrze a jak zagrzany to idzie w góre.
Niewiecie gdzie była motowana sonda Lambda?? Bo niewiem gdzie jest u mnie a jak bym wywalił kata to moge miec z nia problemy.pozdrawiam

Ostatnio zmieniony pt lis 23, 2007 19:38 przez
pelikan, łącznie zmieniany 1 raz.