Witajcie, jestem nowy na tym forum. Od 3 lat jeżdżę Golfem II poj.1,8, silnik RP 90kM. Właściwie to nie narzekam ale od pewnego czasu moje autko zaczęło mi odmawiać posłuszeństwa. A w dniu dzisiejszym po raz pierwszy w życiu zaliczyłem "stopa"na środku skrzyżowania.
Już opisuję problem - po odpaleniu wszystko ok, potem kiedy zaczął już się rozgrzewać silnik poczułem że przy dodawaniu gazu następował chwilowy spadek obrotów i samochód przestawał "ciągnąć" aż w końcu na jednym ze skrzyżowań silnik wyłączył się zupełnie.Zawiodły jakiekolwiek próby odpalenia. Rozrusznik kręcił, ale zapalić już nie chciał... Odholowałem go na najbliższy parking i poszedłem do pracy. Po 1,5 godziny wróciłem bu go odstawić na najbliższy warsztat i wtedy spróbowałem jeszcze raz - i sukinsyn tym razem odpalił! Dojechałem na warsztat ale mimo wszystko zostawiłem go do przeglądu, bo nie mam zamiaru drugim razem znosić jego "fochów"
Rok temu miałem podobny problem i długo dochodziłem co to może być na początku wymieniłem pompę paliwa bo znaleźli mi tam wyciek (pękła plastikowa obudowa) potem zmieniłem wszystkie świece, akumulator, przewody wysokiego napięcia aż wreszcie doszedłem do silnika krokowego który też wymieniłem na faktyczną "nówkę". Po tych wszystkich naprawach miałem spokój aż do dzisiejszego dnia ziomowego. Widać mój potwór nie znosi zimy...
Powiedzcie mi czy ktoś z was miał może podobny problem? Wiem że może słabo opisałem objawy ale w końcu to nie jest skomplikowana konstrukcja. Może ktoś wie co jest przyczyną tego nagłego gaśnięcia?
Z góry dziękuję za podpowiedzi i rady. Pozdrawiam wszystkich!
dziwne gaśnięcie i spadek obrotów....
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 83 gości

