aa własnie jakies dwa tygodnie temu zaczeło sie dziać takie dziwne coś ze własnie gdy strzałka temperatury dochodziła do 70" to silnik w czasie jazdy na chwile gasł(właściwie szarpnołi gasł) ...zapalało sie ładowanie i olej(czasem samo ładowanie) a potem zaskakiwał i szedł dalej jak burza...i to dzień w dzień ....no i cos widocznie padło w końcu po 14 latach:( szukałem na forum podobnego tematu ale nic mi nie podchodziło pod to co wyprawia moje chore maleństwo...
Pomocyyyyy:)
Pozdro


