Nagle gasnacy silnik 1.6 AEE

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

tomaart
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: śr wrz 05, 2007 22:53
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: tomaart » czw sie 28, 2008 22:55

Do Paweł Marek: z obrotomierzem jest dokładnie tak jak napisałeś, wskazówka nagle leci w dół, na desce nic się nie zapala tak jak pisze Lolek 1333, czasami odpali jak mi sie uda wykorzystac pęd samochodu jakbym go na pych palił, ale dzisiaj nawet to nie pomogło bo nie chciał juz tak odpalić, dopiero jak sie zatrzymałem i pochechłałem nim to odpalił. Tu jescze do Lolka - po zgasnieciu nie zapalają mi się kontrolki i dopiero ładowanie i olej zapala sie po przekręceniu ponownym kluczyka tak jakbym chciał go odpalić na nowo.
Z kostką imobilajzera fabrycznego miałem cos na ten kształt w vw polo, była uszkodzona kość i nie chciał zapalić, tylko chechłał w nieskończoność. Tak mi się teraz nasuneło - mam założony alarm który odcina napięcie jak go sie nie rozbroi (po przekręceniu kluczyka nic się nie kręci) może to on cos nawala i rozłącza w cholerę całe napięcie w trakcie jazdy



Awatar użytkownika
Lolek1333
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 234
Rejestracja: śr gru 05, 2007 22:41
Lokalizacja: Rudki

Post autor: Lolek1333 » pt sie 29, 2008 08:33

byc moze i to wina alarmu odepnij go i sprawdz elektronika czesto zawodzi.chociaz gdyby moim zdaniem byla to wina alarmu to powinny sie zaswiecic kontrolki... u mnie nic sie nie swiecilo a co gorsza jadac w nocy jak zgasl mi samochod to i tez swiatla zgasly i zostaly tylko postojowki.
Ostatnio zmieniony pt sie 29, 2008 08:37 przez Lolek1333, łącznie zmieniany 2 razy.



tomaart
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: śr wrz 05, 2007 22:53
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: tomaart » wt wrz 02, 2008 22:46

alarm na razie też wygląda że jest ok, kostka przy stacyjce była też sprawdzana u majsterka ...wszystko działało jak należy. Na dzień dzisiejszy jeżdżę i nic się nie dzieje, co ciekawsze podejrzanie przestało się dziać jak zatankowałem w innym CPNie niż zwykle, być może to wina paliwa, ...na razie poprostu obserwuje bo nic innego nie mogę zrobić, napisze po tygodniu czy coś się zadziało

[ Dodano: 13 Wrz 2008 16:13 ]
Ok minęły dwa tygodnie, chciałbym zgodnie z zasadą zakończyć wątek. Wiec tak samochód został przetrzepany pod względem elektroniki i elektryki, sprawdzony został cały układ zasilania paliwem, poszukiwania nic nie dały. Samochód dalej gasł. Po zatankowaniu w innym niż zwykle CPNie usterka całkowicie zanikła, jeżdżę już drugi tydzień od tego zatankowania i nic się nie dzieje, wiec wygląda na to że była to wina paliwa. Wniosek z tego taki że nigdy się nie przewidzi co się wlewa do baku, tym bardzie że zawsze tankowałem w Rafinerii Gdańskiej widać że to tez nie daje pewności. Pozdrawiam i dziękuje za pomoc



Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 82 gości