Witam

)) Otóz dzis mialem niezle przezycia z moim vw

) a wiec byłem na trasie i nagle wlaczyla mi sie kontrolka od temperatury i poziumu pplynu chlodzacego a razem z nia wylaczylo sie radio za moment kontrolka zgasla a radio sie wlaczylo wiec zatrzymalem sie popatrzylem czy wszystko ok i pojechalem dalej w pewnym momencie cos bardzo stzelilo tak jakby pekla opona i zgasl silnik.... nic nie dzialalo wogole nie bylo pradu, po ogledzinach zobaczylem ze to co strzelilo to w tlumik.... wyrwalo po prostu dziure....

a sprawa z brakiem pradu polegala na niedokreconych klemach na akumulatorze.....a do tych klem mam tez podlaczony kabel zasilajacy radio..... tak wiec to byl zbieg okolicznosci ze w tym samym momecie wyrwalo dziure i przerwalo napiiecie.... opisalem to wszystko zebyscie mieli jasnosc co sie stalo a teraz do rzeczy... tak wiec czy mozna jezdzic z taka wyrwana dziura w tlumiku ??? (kiedys wymienie ale jak narazie nie mam za co..) czy auto wiecej pali ??? (moim zdaniem nie ale wole sie upewnic) no i ogolenie czy nic sie nie stanie.... ??
aha.... nie dawno wyjalem z nad tlumika ta osłone srebrną poniewaz na niczym sie nie trzymala i o malo nie wyleciala(wiecie chyba o ktora mi chodzi, znajduje sie ona nad calym wydechem a nad tlumikiem jest taka oddzielna mniejsza) no i bede chcial ja zalozyc spowrotem chociaz jest "troche" zużyta.... zaraz nad ta wyrwą jest taka poprzeczka od zawieszenia metolawa... wiec jedynie ona sie nagrzewa i nie stanowi to chyba jakiegos wielkiego zagrozenia... gorzej jakby na bak spaliny lecialy ale lepiej ta osłonke załoze...
p.s sorry za taka rozwlekłość ale chcialem byc dokladny

)
Dzieki z gory za odpowiedz pozdrawiam
