Po wymianie węża odmy ktory byl uszkodzony myslalem ze moj problem sie przynajmniej na jakis czas skonczy. niestety. na zimnym silniku jak odpalam to silnik jest strasznie nierówny a dzwiek ktory wydostaje sie spod maski przypomina mi jakbym stracil czesc tlumika po drodze, po przejechaniu ok.2km praktycznie bez mocy wszytsko sie stabilizuje i silkik chodzi w miare normalnie. cala zime nie mialem najmniejszego problemu, odpalal za 1 i jechal bardzo rowno.
podczas jazdy gdy tzramam pedal gazu w jednej pozycji czuje jakby cos przerywalo jakby nie dostawal benzyny, wlasnie tak sie mecze.
powiedzcie prosze za co mam sie wziac?
silnik 1,3 NZ 1990r.
A myslalem ze te swiata beda wesole


