Problem ze sprzęgłem
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Problem ze sprzęgłem
Witam wszystkich i serdecznie prose o pomoc bo juz nie wiem co z tym robic.
Kupilem sobie w Niemczech golfa. cakiem fajny, 1,8 AAM, ale przy powrocie na autostradzie zaczelo mi ciagnac sprzeglo. jakos dojechalem i w Polsce zawiozlem auto do mechanika. Wymienił tarcze, docisk zostawił bo mówil ze jeszcze calkiem dobry. Troszke pojezdziłem, może ze 100 km i zaczęły mi ciezko wchodzić biegi. Jak pupa nie mechanik postanowiłem dać sobie podkładke pod ten plaskik z samoregulacja i biegi fajnie wchodziły, ale do czasu. W końcu zaczęło cos skrobać przy naciskaniu sprzęgła. Okazało sie ze łożysko oporowe. Spoko, drugi remont w sprzegle, ale chodziło juz super. Biegi wchodziły bez oporów, nie dawałem juz zadnych podkładek. Wszystko było oki. Przejechałem tak z 2500 km az w koncu pewnego razu wdusiłem sprzegło i zerwała sie zapinka linki na ramieniu sprzęgła. Chciałem dać tą część nową, ale nigdzie nie mogłem jej znaleźć wiec zamiast nowego "klipsa" dałem podkładke na stary, tak, że trzymała linkę ( przecięta na obwodzie i lekko sciśnięta na lince ). Wszystko fajnie chodziło, ale znow usłyszałem lekkie chrobotanie przy wciskaniu sprzęgła, znów łożysko. Następnego dnia pojechałem w trase ok 500 km, niestety nie miałem wyboru. Samochód dojechal, ale juz na miejscu przy odpalaniu silnika pedał został w podłodze.... Znow kapa na maxa. Oddałem samochód do kumpla mechanika a on az sie przeraził. Łożysko stopione, kulki przywarły aż do jego metalowej blaszki. Popychacz na końcu tak sie stopił, ze aż sie utworzył trzpień na jednym końcu, a drugi zgrzał sie z taka metalową, okrągłą blaszką z nitem na środku, bodajrze tarczką docisku. Kumpel wymienił łóżysko i tątarczkę, ale popychacza nigdzie nie można było znależć, w sklepach nie mieli, tak samo na szrotach. Naspawał na końcu kulke, wszystko ladnie obtoczył, przyciął i zahartował. Oddał autko i z początku wszystko było ok. Przejechałem ze 200 km i znow poczułem ze skrzynia cieżko chodzi i sprzęgło troszke inaczej lapie. Tej podkładki zamiast klipsa nie zmieniałem dalej bo bardzo cieżko to dostać.
Pytanko: co do cho...y jest z tym sprzęgłem ?? co mam zrobić zeby było ok ??
Czy może to wina tych wszystkich podkładek ?? bo skoro tak sie popichacz i łożysko topi to pewnie cały czas pracuje. Może to dupnięta samoregulacja ?? pomożcie
z gory dzięki
Kupilem sobie w Niemczech golfa. cakiem fajny, 1,8 AAM, ale przy powrocie na autostradzie zaczelo mi ciagnac sprzeglo. jakos dojechalem i w Polsce zawiozlem auto do mechanika. Wymienił tarcze, docisk zostawił bo mówil ze jeszcze calkiem dobry. Troszke pojezdziłem, może ze 100 km i zaczęły mi ciezko wchodzić biegi. Jak pupa nie mechanik postanowiłem dać sobie podkładke pod ten plaskik z samoregulacja i biegi fajnie wchodziły, ale do czasu. W końcu zaczęło cos skrobać przy naciskaniu sprzęgła. Okazało sie ze łożysko oporowe. Spoko, drugi remont w sprzegle, ale chodziło juz super. Biegi wchodziły bez oporów, nie dawałem juz zadnych podkładek. Wszystko było oki. Przejechałem tak z 2500 km az w koncu pewnego razu wdusiłem sprzegło i zerwała sie zapinka linki na ramieniu sprzęgła. Chciałem dać tą część nową, ale nigdzie nie mogłem jej znaleźć wiec zamiast nowego "klipsa" dałem podkładke na stary, tak, że trzymała linkę ( przecięta na obwodzie i lekko sciśnięta na lince ). Wszystko fajnie chodziło, ale znow usłyszałem lekkie chrobotanie przy wciskaniu sprzęgła, znów łożysko. Następnego dnia pojechałem w trase ok 500 km, niestety nie miałem wyboru. Samochód dojechal, ale juz na miejscu przy odpalaniu silnika pedał został w podłodze.... Znow kapa na maxa. Oddałem samochód do kumpla mechanika a on az sie przeraził. Łożysko stopione, kulki przywarły aż do jego metalowej blaszki. Popychacz na końcu tak sie stopił, ze aż sie utworzył trzpień na jednym końcu, a drugi zgrzał sie z taka metalową, okrągłą blaszką z nitem na środku, bodajrze tarczką docisku. Kumpel wymienił łóżysko i tątarczkę, ale popychacza nigdzie nie można było znależć, w sklepach nie mieli, tak samo na szrotach. Naspawał na końcu kulke, wszystko ladnie obtoczył, przyciął i zahartował. Oddał autko i z początku wszystko było ok. Przejechałem ze 200 km i znow poczułem ze skrzynia cieżko chodzi i sprzęgło troszke inaczej lapie. Tej podkładki zamiast klipsa nie zmieniałem dalej bo bardzo cieżko to dostać.
Pytanko: co do cho...y jest z tym sprzęgłem ?? co mam zrobić zeby było ok ??
Czy może to wina tych wszystkich podkładek ?? bo skoro tak sie popichacz i łożysko topi to pewnie cały czas pracuje. Może to dupnięta samoregulacja ?? pomożcie
z gory dzięki
- grandi
- Lord GTI

- Posty: 3831
- Rejestracja: śr lut 07, 2007 02:04
- Lokalizacja: Boat city
- Auto: Octavia
- Silnik: AQY
Wiesz co powiem Ci szczerze poszukaj nowego sprzęgła bo ktoś kto sprzedawał to auto wiedział dlaczego będzie to studnia bez dna
...wiesz co jest szykiem , jeździć klasykiem a nie plastikiem...
Temat o moim golfie viewtopic.php?f=87&t=519932" onclick="window.open(this.href);return false;
Temat o moim golfie viewtopic.php?f=87&t=519932" onclick="window.open(this.href);return false;
moze i koledzy maja racje, ja ci doradze jedno w ........ ta linke sprzegla i kup bez samoregulacji (przepraszam za slownictwo ale jak czytam takie cos to az sie gotuje, tacy sa polscy mechanicy), pisze na swoim przykladzie: przez linke saschsa z samoregulacja
zajezdzilem skrzynie, nie wysprzeglala do konca i polecialy synchronizatory, jezeli zaczynaja ci ciezko biegi wchodzic to junka siada, to chrobotanie to z samoregulacji dochodzi, jak by ktorys z mechanikow sprawdzil linke najpierw to bys uratowal "drugie sprzeglo", nie wiem jaka masz technike jazdy ale zakladam ze nie palisz na polsprzegle gumy
zajezdzilem skrzynie, nie wysprzeglala do konca i polecialy synchronizatory, jezeli zaczynaja ci ciezko biegi wchodzic to junka siada, to chrobotanie to z samoregulacji dochodzi, jak by ktorys z mechanikow sprawdzil linke najpierw to bys uratowal "drugie sprzeglo", nie wiem jaka masz technike jazdy ale zakladam ze nie palisz na polsprzegle gumy
Ostatnio zmieniony czw sty 10, 2008 12:37 przez T.O.B.I., łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam T.O.B.I.
[url=http://www.fotosik.pl][img]http://images34.fotosik.pl/84/0c1e57131f62f7d5.jpg[/img][/url]
[url=http://www.fotosik.pl][img]http://images34.fotosik.pl/84/0c1e57131f62f7d5.jpg[/img][/url]
dzieki za rady
zawsze to cos, bo to auto juz mnie finansowo wykancza.
z tego co mi kumpel mowil to tarcze i docisk sa dobre i powinienem na tym troszke pojezdzic.
to ze mi padlo sprzeglo przy powrocie z niemiec to chyba troche normalne bo autko juz mialo nastukane ponad 200 tys km.
mysle ze problem moze tkwic w tej lince z ta cholerna samoregulacja. Powiem wam, ze jak zakladałem ta podkladke zamiast klipsa to mialem problem z samoregulacją, nie sciągała sie do końca, czasem zacinala sie, w zwiazku z tym mialem problem przełożyć końcówke linki przez otwór w ramieniu. Może dlatego tak jara sie łożysko i popychacz bo linka nie sciąga sie do końca, popychacz jest przez dluższy czas podparty i przenosi obciążenie, łożysko pracuje. Ile mniej więcej kosztuje linka ??
z tego co mi kumpel mowil to tarcze i docisk sa dobre i powinienem na tym troszke pojezdzic.
to ze mi padlo sprzeglo przy powrocie z niemiec to chyba troche normalne bo autko juz mialo nastukane ponad 200 tys km.
mysle ze problem moze tkwic w tej lince z ta cholerna samoregulacja. Powiem wam, ze jak zakladałem ta podkladke zamiast klipsa to mialem problem z samoregulacją, nie sciągała sie do końca, czasem zacinala sie, w zwiazku z tym mialem problem przełożyć końcówke linki przez otwór w ramieniu. Może dlatego tak jara sie łożysko i popychacz bo linka nie sciąga sie do końca, popychacz jest przez dluższy czas podparty i przenosi obciążenie, łożysko pracuje. Ile mniej więcej kosztuje linka ??
- krzysiek82
- Gadatliwa bestia

- Posty: 845
- Rejestracja: sob mar 24, 2007 22:23
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Wymień całość niech następny właściciel ma powód do radości że trafił na jednego z nielicznych polaków który go w konia nie zrobił. Ja przed sprzedażą poprzedniego auta wymieniłem całe sprzęgło bo mi było wstyd sprzedać auto w złym stanie.
[img]http://www.usersigs.com/site/data/media/10/Sans_titre-2.gif[/img]
[img]http://images4.fotosik.pl/170/6664f3af63388f0d.jpg[/img]
GSM: 600-827-446
[img]http://images4.fotosik.pl/170/6664f3af63388f0d.jpg[/img]
GSM: 600-827-446
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 77 gości



