Piszę o dziwnej porze, ale prosto z trasy. Problem dotyczy ładowania: jadę autem (głucha noc) patrze a deska rozdzielcza swieci coraz słabiej, dziwne, bo ładowanie się nie pali, czyli niby ok. Wyrzucam na luz, gaszę auto, próbuję odpalić z kluczyka...kicha, padaka toatlna, wrzucam 4 i powoli puszczam sprzęgło, odpala. I teraz najciekawsze: wszystko wraca do normy, ale tylko na chwilę. Zaraz po rozruchu światła świecą ładnie deska również, lekkie dodanie gazu i znów wszystko słabnie. Przez 50km tak go "ćwiczyłem"
[ Dodano: 16 Paź 2007 04:12 ]
dodam że problem dotyczy nie tego auta które mam w opisie czyli AFN-a tylko passata b3 1.8 RP na gazie

