Mam problemik... po podróży na spocik a raczej w jej trakcie
Słychać stukot w tylnim lewym kole jak jade powoli, jak jade szybciej (powyżej 50 to zamienia się to w takie nierównomierne wycie. Amortyzatory mam do wymiany, a z tej strony co wyje to mi sie rozszczelnił i mam wyciek płynu (raczej jest w rozsypie), łożyska wymieniłem cztery dni temu i chodziły elegancko na "jeździe próbnej" faktem jest że za mocno śrubę dokręciłem... wczoraj wszystko rozebrałem i jak ściągałem bęben to cieżko schodził (tak jakby ręczny go trzymał bo faktycznie nie odbił do końca) a to większe łożysko z zimmeringiem zostało mi na kole (jak je ściągłem to zimmering był przetarty do metalu to założyłem nowy i od nowa wszystko zmontowałem (znów ciężko bęben wchodził) teraz śrubę dokręciłem prawidłowo ale wyje i tak cały czas. Przemek na spocie powiedział mi że to bije mi amortyzator , a inni chłopacy że to koło bo mam troche łyse opony ale po zamianie na dojazdówkę problem nie ustał czyli to nie koło. terraz pytanko...
czy to może być faktycznie amortyzator (tylko dziwnie bo wydaje mi sie że powinien stukać po dziórach a nie po prostej drodze) proszę o jakieś sugestie co to może być...
z góry dzieki...


