Jestem posiadaczem VW Bora z 2000 roku (1.6 benzyna, silnik wysokoobrotowy 105KM). Samochod kupilem od czlonka rodziny (kupiony w salonie w polsce, bezwypadkowy, ASO i znana historia napraw). Od samego zakupu pojawial sie problem zapalania sie kotnrolki check engine, przechodzenia samochodu w tryb awaryjny i niskie obroty. Reset komputera sprawial ze wszystko wracalo do normy i niestety ale chyba w ten sposob serwis VW radzil sobie z samochodem dopoki gwarancja sie nie skonczyla
Kiedy dostalem bore w swoje rece wszystko bylo fajnie do pierwszej dluzszej trasy. Krakow -> Poznan i samochod wpadl w bardzo niskie obroty oraz zapalila sie kontrolka check engine. Ruszajac z jedynki udawalo mi sie tylko wbijajac sie na jakies 2000 obrotow przy tym samochod trzasl sie jak osika. Jakos doturlalem sie do bosch service w Poznaniu -> Wymiana cewki i regulacja przepustnicy. Efekt? Samochod jak nowy. Na komputerze wyszlo ze podczas recurkulacji spalin na pozostalych cewkach ilosc niespalonego paliwa waha sie od 0 do 3. Mechanik polecil abym przy najblizszej okazji wymienil reszte cewek. Dojechalem do domu i jakis tydzien pozniej znow Check Engine! Samochod chodzil normalnie. W krakowie kolejna diagnoza i tym razem blad zwiazany z czujnikiem predkosci obrotwej silnika. Mechanik zresetowal komputer i zasugerowal ze powodem moze byc sterownik predkosci obrotowej i jezeli znow sie blad pojawi to mozliwe ze bedzie trzeba wymienic. Tydzien pozniej tym razem Warszawa. Na skrzyzowaniu zaczelo nim telepac wiec majac przed soba wizje 300 km w weekend udalem sie do mechanika. Obroty na poziomie 683 (Zdaniem mechanika zbyt niskie ale z tego co wiem one wlasnie powinny plasowac sie na poziomie 700 przy tym silniku). Niskie napiecie na sonde lambda. Diagnoza - wymiana sondy ale kazdy z mechanikow zastrzegl sobie, ze najlepiej byloby sie tym zajac gdy juz samochod sie rozkraczy
Wybaczcie za to opowiadanie ale to chyba jedyny sposob zeby opisac to wszystko. Jakies sugestie? Pomysly? Od poprzedniego wlasciciela uslyszalem tylko, zeby nic nie wymieniac i po prostu kasowac blad.

