Od paru dni meczy mnie temat zapalajacej sie czerwonej kontolki oleju. Problem zaczyna sie na zagrzanym silniku tzn gdy osiagnie swoje 90* i obroty utrzymywane sa powyzej 2500, zapala sie czerwona kontolka olejowa (specyficzne bzzzz i miga) po wyłaczeniu silnika i ponownym zapaleniu problem ustaje az do ponownego powrotu temp i obrotów i znowu to samo. Czytajac inne tematy tutaj na forum zauwazyłem problemy z filtrami FILTRONA, zakupilem MANA tak jak sugerowano, teraz tylko pytanie czy zalac go olejem takim jak jest (połsyntetyk ELF) czy mineralnym? - znajomy mechanik odradza mi takiego zabiegu. Dodam ze musiałem wrocic około 5km do domu na tej migajacej kontrolce, dochodziły mnie odgłosy klepajacych zaworów, tak jakby gorna czesc silnika nie byla smarowana. Tu tez znowu na uwadze mam pompe olejowa lub zawor na pompie(podobno jakis taki tam jest, nigdy tego nie robiłem takze nie wiem

Mechanik powiedział rowniez ze moze to byc spowodowane brakiem ładowania (cokolwiek ma to znaczyc) nie umiem pojac co to ma wspolnego z ta kontrolka. Panowie pomocy
Silnik ma przelatane 150tys (według licznika ale ile jest rzeciwiście tego nie wiem) 1,6SR 1999r GOLF 4