Podczas wymieniania wszystko było sprawdzone po "10 razy", był tylko mały problem z przykręceniem koła zamachowego ale także został zażegnany.
Na sucho sprawdzone czy wszystko działa (na pierwszym biegu i przy wciśniętym sprzęgle turla się, podczas puszczania sprzęgła odpowiednio zatrzymuje się"łopatologia

Po skręceniu wszystko sprawdzone jeszcze raz, no i odpalamy a tu proszę "zgrzyt, zgrzyt, skrzyp, skrzyp". JAKIEŚ POGLĄDOWE dźwięki nagrane telefonem: http://w399.wrzuta.pl/audio/a0z5YCUYUs0/plik_audio_08 Odpalać, odpala lecz nie chcieliśmy go katować, ponieważ boimy się że może być coś poważnego, a w koszta nie chcemy się pakować.
Dodam tylko że jest to pierwsza poważniejsza własna wymiana, ponieważ dopiero załapujemy podstawy (metoda prób i błędów

Czekam na wszystkie wskazówki i z góry dziękuje.