Trzy razy pojeżdżawka czyli "Potrójna ko(.:R)ona 2012"
: pt lis 18, 2011 23:33
Biorąc pod uwagę ilość pomysłów odnośnie przyszłorocznych R-Gruppe zlotów postanowiłem dodać własną cegiełkę i o to mój pomysł na niezapomniany sezon 2012:
#1
Zaczynamy w Kielcach. Pojeżdżawki organizują tam regularnie 3 osoby. Minimalna ilość samochodów +-8, a maksymalna nie więcej niż 20. Średni koszt imprezy u każdego z nich waha się pomiędzy 200-250zł czyli tak jak w Ułężu, standard. Godziny też podobne bo mniej więcej od 9 do 16. Tutaj nie powinno być również problemu ze zorganizowaniem imprezy zamkniętej tylko dla R-Gruppe Kozaków. Plus jest taki, że zaraz obok toru jest hotel (w którym spałem i przeżyłem!). Rano jak wstajesz to masz widok na tor, zupełnie jak w tych zagranicznych ekskluziwach Żeby możliwie jak najlepiej zobrazować wam tą odległość dzielącą balkony od toru to powiem, że rano możemy urządzić konkurs w rzucie pustą puszką piwa z balkonu w baner start-meta. Oczywiście ten kto przegra będzie sprzątał... Celowo napisałem rano bo moglibyśmy urządzić zjazd już np. w piątek wieczorem, zrobić grilla na dużym balkonie plus napoje wyskokowe, a w sobotę od samego rana jazda na kacu, na CZAS Galeria oraz filmik z jakiejś przykładowej imprezy.
#2
Następnie straszymy w Poznaniu. Wyjazd na ten tor to już większe przedsięwzięcie jest.. Problem jest taki, że ten obiekt, co w sumie nie powinno dziwić ze względu na jego unikalność (w Polsce!) jest traktowany jak Święty Graal i tylko dwie ekipy organizują tam oficjalne pojeżdżawki. Jedna to evolution events, a druga TPTD czyli Tor Poznań Track Day. Start w imprezie u tej pierwszej to koszt około 900zł (!!!), a u drugiej na całe szczęście mniej więc jest nadzieja na uciułanie grosza. Wygląda to tak:
#3
A na koniec stary, poczciwy, wróblowy Ułęż Odnośnie tej imprezy wiemy już wszystko, a jak nie to Tomek wie Termin mógłby być identyczny jak w tym roku z tym, że ja osobiście oczekiwałbym mniejszej liczby samochodów. I mniej awarii w swojej bryce również Fajny pomysł poddał gluszcz z oficjalnym zakończeniem sezonu. Myślę, że taka potrójna korona to fajny pomysł
PODSUMOWANIE
Szybkie podliczenie kosztów (najgorszy wariant):
+ 250zł Kielce
+ 600zł Poznań
+ 250zł Ułęż
-------------------
1100 zł uczestnictwo we wszystkich imprezach, nocleg im tańszy znajdziemy tym więcej zaoszczędzimy. Kielce o ile pamiętam były śmiesznie tanie, a pokoje kilkuosobowe. W Poznaniu oferują zniżkę w przez nich wybranym hotelu -20%, ja spałem w tym hotelu.
+ 600 zł 225/40 ZR 18 - 1 sztuka (przykładowo)
+ ewentualnie do tego jakieś felgi jeśli będą potrzebne, cena nie gra roli
--------------------
Powiedzmy więcej niż 2500zł. Jeden komplet myślę, że wystarczy na wszystkie 3 imprezy i może zostanie na jakąś jeszcze. Są to najtańsze semi-slicki na rynku z tego co mi wiadomo, a Tomek jest z nich bardzo zadowolony. Chociaż po imprezach w tym roku przychodzą mi co najmniej 3 osoby których czeka zakup opon, w tym mnie
Kosztów paliwa nie liczę bo to sprawa indywidualna. Jeśli chodzi o elementy eksploatacyjne jak klocki, tarcze, itp. to według mnie przy rozsądnej jeździe powinny wytrzymać Poznań, o innych pojeżdżawkach nie wspominam bo tam nie ma tego problemu. Jedyne co trzeba by wymienić przed sezonem to płyn hamulcowy, tak profilaktycznie, koszt samego płynu z najwyższej pułki to nie więcej jak 70zł za 500ml plus robocizna. Może warto również pomyśleć o przewodach w stalowym oplocie? Koszt 4 przewodów Goodridge'a dla Golfa to 506zł, cena orientacyjna znaleziona tak "na szybko". Olej każdy będzie wymieniał bądź nie wedle uznania.
Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że to dużo pieniędzy, ale może zamiast wydawać na inne mody i bezsensowne spalanie hektolitrów paliwa na ulicy (mam na myśli siebie...) warto zainwestować w tak niezwykłą przygodę..? Wszelakie sugestie mile widziane
#1
Zaczynamy w Kielcach. Pojeżdżawki organizują tam regularnie 3 osoby. Minimalna ilość samochodów +-8, a maksymalna nie więcej niż 20. Średni koszt imprezy u każdego z nich waha się pomiędzy 200-250zł czyli tak jak w Ułężu, standard. Godziny też podobne bo mniej więcej od 9 do 16. Tutaj nie powinno być również problemu ze zorganizowaniem imprezy zamkniętej tylko dla R-Gruppe Kozaków. Plus jest taki, że zaraz obok toru jest hotel (w którym spałem i przeżyłem!). Rano jak wstajesz to masz widok na tor, zupełnie jak w tych zagranicznych ekskluziwach Żeby możliwie jak najlepiej zobrazować wam tą odległość dzielącą balkony od toru to powiem, że rano możemy urządzić konkurs w rzucie pustą puszką piwa z balkonu w baner start-meta. Oczywiście ten kto przegra będzie sprzątał... Celowo napisałem rano bo moglibyśmy urządzić zjazd już np. w piątek wieczorem, zrobić grilla na dużym balkonie plus napoje wyskokowe, a w sobotę od samego rana jazda na kacu, na CZAS Galeria oraz filmik z jakiejś przykładowej imprezy.
#2
Następnie straszymy w Poznaniu. Wyjazd na ten tor to już większe przedsięwzięcie jest.. Problem jest taki, że ten obiekt, co w sumie nie powinno dziwić ze względu na jego unikalność (w Polsce!) jest traktowany jak Święty Graal i tylko dwie ekipy organizują tam oficjalne pojeżdżawki. Jedna to evolution events, a druga TPTD czyli Tor Poznań Track Day. Start w imprezie u tej pierwszej to koszt około 900zł (!!!), a u drugiej na całe szczęście mniej więc jest nadzieja na uciułanie grosza. Wygląda to tak:
Czy to dużo czy mało nie mnie oceniać, chociaż faktem jest że słyszałem iż w UK organizują weekendowe TD i jedynymi wymogami są jakieś grosze, dosłownie i kask+OC. Ale oni torów mają przynajmniej kilkanaście jak nie kilkadziesiąt, a my słownie: jeden Pewne jest natomiast to, że tego toru nie można porównać do czegokolwiek innego w Polsce.. Byłem w tym roku raz jako pasażer i zapewniam, że jest niesamowicie.. Nocleg mieliśmy zarezerwowany w hotelu oddalonym o jakieś 2-3km, TPTD rezerwuje inny hotel. Koszt tego wyjazdu jest większy i bez semi-slicka chyba nie ma sensu jechać bo kiedy ja strzeliłem sobie kilka kółek Punto Abarth, od tak for fun, to nawierzchnia zjadała wręcz zwykłe drogowe opony! Na torze jak to na torze, jeździmy jak chcemy więc można jeździć za innymi uczestnikami, podpatrywać właściwą linię przejazdu albo po prostu się ścigać w formule real race - real damage Odnośnie jakiejś ilości miejsc zarezerwowanej dla eR wariatów trzeba z nimi porozmawiać, ale wszystko jest kwestią dogadania się. Tutaj również dobrym pomysłem byłoby spotkanie się dzień wcześniej i wspólny nocleg, wspólny Więcej info tutaj.Koszt uczestnictwa wynosi (przelew):
400 zł dla członka PCP lub członka AW
500zł dla niezrzeszonych w PCP i AW
lub 600zł przy wplacie w kasie w dniu imprezy
dodatkowy obiad dla os. towarzyszącej 50 zł
Klubowicze PCP oraz AW maja pierwszeństwo w uczestnictwie.
W pozostałych przypadkach decyduje kolejność zgłoszeń.
#3
A na koniec stary, poczciwy, wróblowy Ułęż Odnośnie tej imprezy wiemy już wszystko, a jak nie to Tomek wie Termin mógłby być identyczny jak w tym roku z tym, że ja osobiście oczekiwałbym mniejszej liczby samochodów. I mniej awarii w swojej bryce również Fajny pomysł poddał gluszcz z oficjalnym zakończeniem sezonu. Myślę, że taka potrójna korona to fajny pomysł
PODSUMOWANIE
Szybkie podliczenie kosztów (najgorszy wariant):
+ 250zł Kielce
+ 600zł Poznań
+ 250zł Ułęż
-------------------
1100 zł uczestnictwo we wszystkich imprezach, nocleg im tańszy znajdziemy tym więcej zaoszczędzimy. Kielce o ile pamiętam były śmiesznie tanie, a pokoje kilkuosobowe. W Poznaniu oferują zniżkę w przez nich wybranym hotelu -20%, ja spałem w tym hotelu.
+ 600 zł 225/40 ZR 18 - 1 sztuka (przykładowo)
+ ewentualnie do tego jakieś felgi jeśli będą potrzebne, cena nie gra roli
--------------------
Powiedzmy więcej niż 2500zł. Jeden komplet myślę, że wystarczy na wszystkie 3 imprezy i może zostanie na jakąś jeszcze. Są to najtańsze semi-slicki na rynku z tego co mi wiadomo, a Tomek jest z nich bardzo zadowolony. Chociaż po imprezach w tym roku przychodzą mi co najmniej 3 osoby których czeka zakup opon, w tym mnie
Kosztów paliwa nie liczę bo to sprawa indywidualna. Jeśli chodzi o elementy eksploatacyjne jak klocki, tarcze, itp. to według mnie przy rozsądnej jeździe powinny wytrzymać Poznań, o innych pojeżdżawkach nie wspominam bo tam nie ma tego problemu. Jedyne co trzeba by wymienić przed sezonem to płyn hamulcowy, tak profilaktycznie, koszt samego płynu z najwyższej pułki to nie więcej jak 70zł za 500ml plus robocizna. Może warto również pomyśleć o przewodach w stalowym oplocie? Koszt 4 przewodów Goodridge'a dla Golfa to 506zł, cena orientacyjna znaleziona tak "na szybko". Olej każdy będzie wymieniał bądź nie wedle uznania.
Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że to dużo pieniędzy, ale może zamiast wydawać na inne mody i bezsensowne spalanie hektolitrów paliwa na ulicy (mam na myśli siebie...) warto zainwestować w tak niezwykłą przygodę..? Wszelakie sugestie mile widziane