no wiec w ten weekend w sumie jakby zliczyc 7-8h zrobilem to co zrobilem na załaczonych fotach.... w sumie dzis juz by silnik wyjechal gdyby nie klucz który mi sie uszczerbił a raczej 12-sto kątny bit który musze jutro kupic by odkrecic półośki od strony skrzyni.
praktycznie wszystko juz odczepione i odłączone
oto sprawca , przez którego silnik jest jeszcze w komorze

ale jak widac troche sie objechal.. i mysle jutro z nowym kluczem pojdzie.. jak nie to bedzie problem

najbardziej balem sie o śruby z flanszy wydechu ale te poszly bez najmniejszego kłopotu, tak czy siak bedzie trzeba zakupic nowe śruby do mocowania przegubów do skrzyni
doktor w trakcie transplantacji :-D
jak widac na fotce kilka rzeczy jeszcze jest ale nie robiona byla na koniec prac
C.D.N....