Witam!
Jestem już chyba kolejnym właścicielem mk2 z tym problemem, ale może opiszę od początku, bo chyba mój przypadek troszkę się różni. Odkupiłem moje mk2 1.8 RP w grudniu zeszłego roku (jaki ja byłem głupi, że go 3 lata temu sprzedałem

). Jak nim jechałem na trasie to wskaźnik był w tym miejscu, gdzie pokazuje na zdjęciu u kolegi Bryla (między dwoma kreskami, ale bliżej lewej). Nie znam się zbytnio na samochodach, więc pojechałem do mechaniora. Wymienił termostat. Myślałem, że będzie ok, ale było tak samo. Samochód przestał w garażu 3 miechy. Ruszyłem go w marcu. Po przejażdżce 15 minutowej zaczęła mi migać lampka od temp. płynu. Zatrzymałem się, bo obawiałem się, że się zagotuje (wskazówka była poza tą niby środkową o dobre pół centymetra). Do mechaniora. Wymienił czujnik czerwony. Przestało migać, ale wskaźnik temperatury wariował. Raz pokazywał na środku między dwoma kreskami środkowymi, a po jakimś czasie i staniu w korkach przeskakiwał za tą prawą pół centymetra. Drażniło mnie to, bo w moim mk3 wskazówka stoi na baczność na środku:) Dodam, że wiatrak załącza się właśnie w momencie tych pół cm na prawo. Fachowiec wymienił czujnik czarny - bez zmian. Przyszła też kolej na czujnik niebieski, ponieważ samochód nie chciał zapalać. Trzeba było go długo kręcić zanim zagadał. I faktycznie na zapalanie wymiana niebieskiego czujnika pomogła, ale z temperaturą było tak samo. Wczoraj przelała się czara goryczy. Jechałem sobie, wskazówka lekko przeszła prawą kreskę i zaczęła znowu migać lampka od temperatury. Zatrzymałem się, bo znowu nie wiedziałem czy to jakieś przekłamania, czy zaraz coś wybuchnie;P Wiatrak się nie załączał. Przeczekałem trochę aż ostygnie i pojechałem dalej, ale po 5 minutach znowu lampka zaczęłam migać. Jak podniosłem maskę i kapnąłem kroplą wody na silnik to woda wyparowała jakby ją puścił na gorący piec, a wiatrak dalej nie działał. Potem znowu ruszyłem w trasę i znowu zaczęła migać lampka. Po jakimś czasie zgasła. Jak się zatrzymałem okazało się, wiatrak działa. Ręce opadają! Termostat wymieniony, 3 czujniki też, pompa wody też była wymieniana, a ja dalej nie wiem co i jak z tą temperaturą... pomóżcie, bo niedługo golf pojedzie w swoją ostatnią podróż. W przepaść albo na żyletki!
