
przed świętami jadac do pracy po zebraniu zakretu uslyszalem jakies dziwne tarcie pod maska. Zatrzymalem sie i chcialem zerknac co sie dzieje i zauwazylem ze jedna z gumowych rurek (zdjęcie ponizej) zleciała z zaczepu i zaczela obcierać o pasek przy alternatorze , ktory spowodowal dziure w tej rurze. Problem w tym ze nie wiem od czego jest ta rura:P domyslam sie ze nie od plynu chlodzacego ani od przewodow paliwowych bo nie bylo zadnych wyciekow. Jednak nie bardzo sie na tym znam i wolalbym zapytać specjalistow:) boje sie poprostu czy po dluzszej jezdzie z taka uszkodzana rurka moze sie cos stac. Narazie prowizorycznie oblepilem dziure tasma klejaca ale nie wiem czy tam nie dziala jakies spore cisnienie, i powinienem jakos inaczej zareagowac?
Prosze o podpowiedzi, z gory dzieki za pomoc.
