Czytałem już na ten temat wiele, ponieważ mam problem z ciśnieniem oleju wynosi ono na niebieskim czujniku 0,05 bara a powinno 0,25. Silnik chodzi normalnie, ma moc i jest ogólnie ok. Problem zaczął się właściwie po wymianie termostatu ponieważ wcześniej auto nie dostawało temperatury i olej w silniku był nie rozgrzany i stąd nie było problemu ponieważ był gęsty.
Po przejechaniu pewnej ilości kilometrów, kiedy silnik łapie temp. do 90 stopni zaczyna mrugać/palić się kontrolka oleju przy jałowych obrotach lub czasem kiedy spuszczam nogę z gazu ale to rzadko i obroty mi spadają nawet do 600 ale akurat winą takich niskich obrotów jest co innego i tym się nie martwię. Przy dodawaniu gazu albo włączeniu biegu kontrolka przestaje świecić .
Dodam jeszcze że jak przy kupnie auta wymieniałem olej i filtr to przelałem leciutko i po jakimś czasie albo z pokrywy zaworów albo uszczelki głowicy był przeciek ale chyba jednorazowy, ponieważ nie zauważyłem na bagnecie ubytku oleju.
Po zanalizowaniu kilku tematów na ten temat podejrzewam że powodem tej usterki jest:
"-Przewód pomiędzy sygnalizatorem i czujnikiem może być uszkodzony(to odpada jeżeli chodzi o elektrykę)
-Pompa oleju nie jest zalana olejem/ na wykończeniu
-Wlot oleju do pompy z miski olejowej może być zapchany (chyba o "smok" chodzi)
-Zawór przelewowy regulujący ciśnienie oleju w układzie zablokował się w pozycji otwartej
-silnik kaput

-panewki
-czytałem że to mogą być jakieś uszczelki na zaworach/zaworze ??
-czujnik odpada bo jest ok ;p "
Pytanie wygląda tak, co jeszcze byście podejrzewali że może być zepsute oraz jak sprawdzić pompę oleju czy jest zła czy dobra ???