Tak jak w temacie pojawił się u mnie problem z alarmem (tytan, zdjęcia jednostki centralnej na dole). Mianowicie pewnego razu zrobiło mi się zwarcie na przewodzie od kierunkowskazów. Dokładnie chodzi o obwód lewego kierunku (plus zetknął się z minusem na włączonych awaryjnych). Oczywiście poszedł dymek, zwara i bezpiecznik *#cenzura#*. Ale w tym momencie pojawił się problem z alarmem, który dosłownie zwariował: zaczęła się świecić ciągłym, ale słabszym światłem dioda od alarmu. I najważniejsze podczas włączenia kierunkowskazu, bądź awaryjnych załącza się alarm - dokładnie w momencie kiedy zapalają się kierunki. Innymi słowy wraz z częstotliwością działania kierunkowskazów załącza się alarm (syrena), czyli wyje nie wyje i tak non stop podczas działających kierunków.
Odłączyłem centralkę (tą najgrubszą kostkę, która widać na foto) i cała elektryka bangla elegancko, oczywiście poza centralnym i alarmem.
Moim zdaniem przyczyna tkwi w tej właśnie centralce. A pytam dlatego iż nowa kosztuje ok 60zł, a sama diagnoza 80zł.... HELP !

