Niestety ostatnio robię moim golfem (silnik 1.6 AEA) same krótkie odcinki -około 5km

wczoraj pierwszy raz od dłuższego czasu przejechałem ok. 50. Wiadomo, że jazda na krótkich odcinkach nie jest to dobra dla silnika, szczególnie zimą w związku z "udaną" odmą. Ostatnio czyściłem ją wiosną, dzisiaj usłyszałem, że silnik dziwnie pracuje, słychać było jakby ocieranie (jakby przycierający się wentylator), czy jest możliwy w ogóle taki dźwięk z silnika czy to raczej jakaś pompa? Usłyszałem też jakby dziwne stuki. Po wyjęciu bagnetu okazało się, że poziom oleju jest poniżej minimum, ale bagnet nie jest suchy, poza olejem było też na nim nieco majonezu. Natychmiast podjechałem więc dokupić olej, po odkręceniu korka wlewu okazało się, że on jest wręcz zaklejony majonezem

Czy możliwe jest, że coś się uszkodziło w silniku? Obroty nie falują, nie zauważyłem też żadnego spadku mocy (wiadomo że 1.6 na jej nadmiar nie cierpi...). Co radzicie robić dalej? Oczywiście poza wyczyszczeniem %^@&$&#(*(&(^ odmy, która doprowadza mnie do szału, ehh żeby chociaż był do niej dobry dostęp
